Opinie pacjentów

Fajna, miła, a przede wszystkim niesamowicie inteligentna pani dietetyk. Bardzo polecam!

Roman

Poznaj inną historię

Dietoterapia mierzona w kilo...metrach - oczami Marty

Marta: Wreszcie nastał ten piękny dzień, w którym postanowiłam się podzielić moim cudownym doświadczeniem z Kinią... Tak, Kinią, gdyż w dniu dzisiejszym jesteśmy już "w zaawansowanej" przyjaźni.  Jak to się stało? Pewnego dnia, kiedy zmieniłam pracę z pracy na pełnych obrotach na tę w trybie siedzącym, mimo iż pozwoliła mi na bardziej regularne posiłki, niestety dała po sobie poznać... kilogramy przybywały, choć w dalszym ciągu byłam częstym gościem na siłowni. Opadłam z sił, motywacja zaczęła zanikać i uznałam, że ostatnią deską ratunku jest wizyta u dietetyka. Jako, że nie godziłam się z coraz gorszym wyglądem, musiałam coś zrobić. Długo szukałam w internecie poleconych dietetyków i w końcu trafiłam na "Dobrego Dietetyka". Historia zaczęła się dość zabawnie, bo na stronie przeczytałam o innym dietetyku, do którego docelowo dzwoniłam. Odebrała Kinga, która poinformowała, że do wskazanego przeze mnie dietetyka nie ma już możliwości zapisów w Krakowie, tylko online. Wtedy zmartwiona zapytałam czy mogłaby mi kogoś polecić. "Oczywistym" tonem (że tak to określę), powiedziała, że owszem - SIEBIE I tak się zaczęło. :) Od pierwszego spotkania polubiłyśmy się i to bardzo. Kinga była bardzo życzliwa, wyrozumiała i przede wszystkim pełna optymizmu. Mogłyśmy przegadywać godziny w gabinecie, ale inni, spragnieni wizyty czekali przecież w kolejce.

czytaj więcej

"Trochę chęci, dyscypliny i efekty są!"

  • Marcin (37l.), Kraków
  • Mężczyzna
  • 04 grudnia, 2017

"Z Panem Marcinem poznaliśmy się w .. w dzień dziecka!" - Wspomina dietetyk prowadząca - mgr inż. Kinga Pieleszko.

 

Pan Marcin przyszedł do mnie do Krakowskiego Centrum Dietetycznego dzięki rekomendacji swojego brata, z którym współpracowałam już od kilku miesięcy na polu dietetycznym. Od razu widać było u niego ogromną determinację!Jeszcze przed wakacjami waga pokazywała nam 122,3 kg. Jednakże już po miesiącu pracy pokazały się pierwsze efekty - aż 12 zredukowanych kilogramów, z czego większość z nich stanowiła tkanka tłuszczowa. Rozochocony wynikami Pan Marcin nie osiadł jednak na laurach.

"Jestem bardzo zadowolony,trochę chęci,dyscypliny i efekty są.

Przepisy są ciekawe,smaczne,dosyć proste i zróżnicowane." - mówi o współpracy .
 
Połączenie aktywności fizycznej oraz przestrzeganie wyznaczonej diety pozwoliło nam na zrzucenie aż 30 kilogramów w okresie zaledwie pół roku.
Na tym etapie dbamy o dostosowanie żywienia Pana Marcina do jego wysokiej aktywności fizycznej i utrzymanie uzyskanej masy ciała.
Jeszcze raz - moje gratulacje, Panie Marcinie!!!
Sprawdź swoje dane osobobowe Sprawdź swoje dane osobobowe